Przejdź do głównej zawartości

Mój tydzień z nauką Excela i Pythona – projekty, powtórki i plan działania.

Obraz StockSnap z Pixabay


Podsumowanie tygodnia – systematyczność kluczem do sukcesu

    To był intensywny tydzień – zarówno pod względem nauki, jak i pracy. Mimo wszystko najważniejsza jest systematyczność, dlatego jestem sobie wdzięczna, że nie odpuszczam, nawet gdy nie jest najłatwiej.

    Udało mi się zamknąć temat kursów dotyczących Excela (oczywiście tylko tymczasowo). Osiągnęłam etap, który chcę podsumować osobistym projektem, a także poświęcić więcej czasu na swobodną pracę z poznanymi narzędziami. Teraz jest czas na utrwalanie wiedzy i rozpoczęcie nowego etapu – nauki Pythona.

Nowe podejście do nauki – Excel i Python w równowadze

    Zastanawiałam się, jak najlepiej zorganizować naukę, aby jednocześnie skupić się na nowym materiale (Python) i nie zapomnieć tego, czego nauczyłam się w Excelu. Ostatecznie wybrałam podejście, które łączy oba te aspekty:

  • Skupienie się na Pythonie – rozwijanie umiejętności kodowania i nauka kolejnych zagadnień z Data Science.

  • Regularne powtórki Excela – aby nie zostawić tej wiedzy z tyłu.

Jak organizuję powtórki?

    Chcę wprowadzić do codziennej rutyny kontakt z materiałem, korzystając z jednej z tych metod:

  • Rozwiązywanie pytań i zadań – np. z artykułu Excel Interview Questions for All Levels.

  • Tworzenie osobistego projektu – wykorzystując Excel, Power Pivot i Power Query.

  • Czytanie własnych notatek – np. w tramwaju, aby utrwalać informacje w luźniejszy sposób.

Powtórki z Pythona – co już wiem, a co odkrywam na nowo?

    Powtórki z Pythona trwają już w najlepsze i jestem pozytywnie zaskoczona tym, ile pamiętam! Nie przyspieszam jednak, bo co jakiś czas trafiam na niuanse, które wcześniej mi umknęły. Tym razem nie pomijam także projektów, które są integralną częścią kursów – wcześniej często je ignorowałam, a teraz widzę ich ogromną wartość.

Plany dotyczące projektu – jak podejść do tematu profesjonalnie?

    Jestem na etapie zbierania informacji o tym, jak powinien wyglądać profesjonalnie udokumentowany projekt. Szukam wskazówek dotyczących struktury, raportowania oraz typowych błędów, których warto unikać. Na razie czuję pewien chaos informacyjny, ale mam nadzieję, że stworzenie podsumowania tego, czego się dowiedziałam, pomoże mi uporządkować wiedzę. Myślę, że to właśnie będzie tematem najbliższego planowanego wpisu.

Stan realizacji planu na dzień dzisiejszy:




Komentarze

Popularne posty z tego bloga

SQL w 2 godziny dziennie - plan, motywacja, materiały

  Przyszedł czas na ustalenie nowych celów. Mój wybór padł na powtórki i rozszerzanie wiedzy z SQL. Opracowałam już prosty plan, którego zamierzam się trzymać, rozplanowałam sobie jaką część tego planu zamierzam wykonać w poszczególne dni. Jestem podekscytowana. Jak zawsze, gdy zaczynam coś nowego.  Małe sprostowanie: SQL nie jest dla mnie ZUPEŁNIE nowy, uczyłam się go już kiedyś, ale to było dawno i mam potrzebę go odświeżyć.  Dlaczego akurat SQL? Bo to narzędzie, które mimo upływu lat nie traci na aktualności. W świecie danych SQL wciąż jest podstawą  - niezależnie od tego, czy pracujesz w analizie danych, nauce o danych, czy w IT szerzej. Ja sama coraz częściej trafiam na sytuacje, w których jego znajomość bardzo by mi się przydała - przy analizie wyników, raportach, czy integracji danych z różnych źródeł. Poza tym lubię jego logiczność i strukturę - jest coś satysfakcjonującego w dobrze napisanym zapytaniu, które robi dokładnie to, co powinno. Czuję, że warto poś...

Czy DataCamp pomógł mi w przebranżowieniu? Moje doświadczenia po 2 latach

DataCamp — czy warto wykupić subskrypcję? Jeśli tak jak ja, nie jesteś finansowo w najlepszym momencie swojego życia, możesz zastanawiać się, czy warto inwestować w kursy online, które w gruncie rzeczy nie pokazują niczego, czego nie można w internecie znaleźć zupełnie za darmo. Byłam w tym samym miejscu i tę samą decyzję musiałam podjąć. Zrobiłam swój research, posłuchałam, co mieli do polecenia prowadzący zajęcia, na które uczęszczałam, i ostatecznie podjęłam decyzję o wykupieniu dostępu do platformy DataCamp. Trochę zdradzając moje wrażenia z korzystania z zasobów oferowanych przez DataCamp — nie żałuję ani jednej złotówki , którą wydałam na nieograniczony dostęp do materiałów. Dlaczego DataCamp? Zacznę od tego, że pomimo używania tej strony już od około dwóch lat, ona ciągle ma mi wiele do zaoferowania. Pracując jednocześnie na pełny etat, nigdy nie miałam zbyt wiele czasu na eksplorowanie strony, szczególnie że przeglądam też trochę treści z innych źródeł — bywa to całkiem czasoc...