DataCamp — czy warto wykupić subskrypcję?
Jeśli tak jak ja, nie jesteś finansowo w najlepszym momencie swojego życia, możesz zastanawiać się, czy warto inwestować w kursy online, które w gruncie rzeczy nie pokazują niczego, czego nie można w internecie znaleźć zupełnie za darmo. Byłam w tym samym miejscu i tę samą decyzję musiałam podjąć. Zrobiłam swój research, posłuchałam, co mieli do polecenia prowadzący zajęcia, na które uczęszczałam, i ostatecznie podjęłam decyzję o wykupieniu dostępu do platformy DataCamp.
Trochę zdradzając moje wrażenia z korzystania z zasobów oferowanych przez DataCamp — nie żałuję ani jednej złotówki, którą wydałam na nieograniczony dostęp do materiałów.
Dlaczego DataCamp?
Zacznę od tego, że pomimo używania tej strony już od około dwóch lat, ona ciągle ma mi wiele do zaoferowania. Pracując jednocześnie na pełny etat, nigdy nie miałam zbyt wiele czasu na eksplorowanie strony, szczególnie że przeglądam też trochę treści z innych źródeł — bywa to całkiem czasochłonne.
Niemniej jednak to właśnie DataCamp jest tym źródłem, które zawsze porządkuje mi w głowie dany temat, który zaczynam. Zanim jestem w stanie pojąć coś z materiałów z innych źródeł, zwykle potrzebuję tego „krok po kroku” wprowadzenia oferowanego mi przez DataCamp.
Co wyróżnia DataCamp?
Mega ważnym aspektem tej platformy jest fakt, że nie tylko przekazuje informacje, które należy sobie przyswoić, ale od razu inicjuje kontakt z przerabianym materiałem. Po każdym filmiku jest parę ćwiczeń do zrobienia.
To jest zbawienie dla osób takich jak ja, które:
-
są kinestetykami,
-
potrzebują paru kanałów nadawania informacji,
-
chcą czuć się zaangażowane w proces nauki.
Krótkie filmy — zbyt krótkie, by poczuć się znudzonym, ale wystarczające, by przekazać sensowny pakiet informacji.
Zaraz po nich — praktyczne ćwiczenia.
Czego chcieć więcej?
Ciągły rozwój platformy
Ponadto ta strona nie jest „martwa” — to nie jest zbiór kilku kursów, który zatrzymał się w rozwoju.
Tam ciągle coś się dzieje, zmienia na lepsze, poszerza o nowe dostępne materiały.
Bogactwo tematyki i form nauki
Zakres tematów na DataCamp jest naprawdę bogaty:
-
kursy,
-
projekty,
-
ćwiczenia,
-
praktyka,
-
cheat sheety,
-
code alongs...
i wiele innych.
Tematy obejmują około 30 technologii.
Można np.:
-
uczyć się filtrując kursy pod kątem zagadnienia („Python”),
-
przejść gotowy Skill Track, np. „Python Data Fundamentals”,
-
albo nawet Career Track, np. „Associate Data Scientist in Python”.
Możliwości zdają się nie kończyć!
Dlaczego to ważne przy przebranżowieniu się?
Dla osób takich jak ja, które są na etapie zmieniania branży, samodzielna decyzja, czego się uczyć, by nie tracić czasu, bywa bardzo trudna.
Na ile szczegółowo nauczyć się zagadnienia, by móc pracować w danej branży?
Wiadomo, że wiedza się nie kończy, i to jest piękne, ale zgubne dla tych, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z IT.
DataCamp oferuje Tracki — ścieżki, którymi można podążać, by kawałek po kawałku zjeść przysłowiową żabę. Dzięki nim można iść prosto do celu, bez zbytniego rozpraszania się i z jasno określonym kierunkiem. To duże ułatwienie, taki kompas w gąszczu dostępnych źródeł.
Certyfikaty
Co więcej, platforma oferuje certyfikaty, które można zdobyć po przerobieniu odpowiednich kursów i zdaniu egzaminu.
Temat certyfikatów jeszcze poruszę później, gdy sama podejdę do takiego egzaminu — a stanie się to całkiem niebawem.
Możliwość darmowego testu
Dla tych, którzy jeszcze się wahają, czy zacząć korzystać z DataCampa na dobre, mam dobrą wiadomość: każdy pierwszy rozdział kursu jest dostępny bezpłatnie.
Możecie sobie spokojnie przetestować, czy taka forma nauki Wam odpowiada.
Na zakończenie
Wiem, że ten post nie oddaje wszystkiego, co oferuje DataCamp. Pokrywa jedynie część możliwości platformy i mam tego pełną świadomość.
To celowy zabieg — opisuję tylko to, co istotne z perspektywy osoby, która waha się, czy kupić sobie dostęp do wszystkich materiałów.
Ja kiedyś również stałam przed taką decyzją.
* Grafika z początku wpisu została wygenerowana przez AI (Sora)

Komentarze
Prześlij komentarz