Po sieci krąży grafika, którą bardzo lubię, i której nie znoszę jednocześnie (link u dołu wpisu). Pokazuje jak obszerna i zróżnicowana jest wiedza dziedzinowa z zakresu data science.
Kolejny kontakt z tą grafiką jakiś czas później, po pierwszych podjętych próbach wymyślenia planu nauki ("Od czego by tu zacząć?”) wiązał się z poczuciem niepokoju. Wręcz przeraziło mnie to, jak daleko w lesie jestem. Pomyślałam: "No, nie ma szans. To mi zajmie 50 lat. Zdążę umrzeć zanim spełnię marzenie.”.
Poczułam chaos informacyjny, natłok wartościowych materiałów, kursów, które warto zrobić i książek, które dobrze jest przeczytać. Zrobiło się nagle tego tak dużo, że na pewno nie starczyłoby mi życia, by to wszystko ogarnąć. To jest przykład tego, jak nie myśleć o nauce czegoś nowego. Nigdy.
Wierzę, że wszystko można uprościć. Podejść do tematu rozsądnie, nawet, jeśli się ma nierozsądnie duże ambicje. Wierzę, że można ułożyć sobie sensowny plan i się go trzymać. Właśnie to próbuję teraz uszyć na miarę dla siebie i na pewno dam znać, jak wymyślę coś, co (przynajmniej) będzie mi się wydawało najbardziej optymalne.
*Grafika, o której piszę znajduje się tu:
https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Data-Science-Landscape.jpg (autor grafiki: Biochanin)
Komentarze
Prześlij komentarz