Przejdź do głównej zawartości

Data science landscape- od ekscytacji do przytłoczenia.

 

 

Po sieci krąży grafika, którą bardzo lubię, i której nie znoszę jednocześnie (link u dołu wpisu). Pokazuje jak obszerna i zróżnicowana jest wiedza dziedzinowa z zakresu data science.

Pierwsze moje wrażenie, gdy natknęłam się na tę grafikę jakiś czas temu było bardzo pozytywne. Poczułam się naprawdę zainspirowana. Zawsze lubiłam się uczyć i nigdy nie sprawiało mi to większych trudności. Uczenie się w zasadzie jest stałym elementem mojego życia, bo przynosi mi naprawdę dużo satysfakcji. Pomyślałam: "Tyle jeszcze przede mną. Super!".

Kolejny kontakt z tą grafiką jakiś czas później, po pierwszych podjętych próbach wymyślenia planu nauki ("Od czego by tu zacząć?”) wiązał się z poczuciem niepokoju. Wręcz przeraziło mnie to, jak daleko w lesie jestem. Pomyślałam: "No, nie ma szans. To mi zajmie 50 lat. Zdążę umrzeć zanim spełnię marzenie.”.

Poczułam chaos informacyjny, natłok wartościowych materiałów, kursów, które warto zrobić i książek, które dobrze jest przeczytać. Zrobiło się nagle tego tak dużo, że na pewno nie starczyłoby mi życia, by to wszystko ogarnąć. To jest przykład tego, jak nie myśleć o nauce czegoś nowego. Nigdy. 

Wierzę, że wszystko można uprościć. Podejść do tematu rozsądnie, nawet, jeśli się ma nierozsądnie duże ambicje. Wierzę, że można ułożyć sobie sensowny plan i się go trzymać. Właśnie to próbuję teraz uszyć na miarę dla siebie i na pewno dam znać, jak wymyślę coś, co (przynajmniej) będzie mi się wydawało najbardziej optymalne.

*Grafika, o której piszę znajduje się tu:

 https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Data-Science-Landscape.jpg (autor grafiki: Biochanin)

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

SQL w 2 godziny dziennie - plan, motywacja, materiały

  Przyszedł czas na ustalenie nowych celów. Mój wybór padł na powtórki i rozszerzanie wiedzy z SQL. Opracowałam już prosty plan, którego zamierzam się trzymać, rozplanowałam sobie jaką część tego planu zamierzam wykonać w poszczególne dni. Jestem podekscytowana. Jak zawsze, gdy zaczynam coś nowego.  Małe sprostowanie: SQL nie jest dla mnie ZUPEŁNIE nowy, uczyłam się go już kiedyś, ale to było dawno i mam potrzebę go odświeżyć.  Dlaczego akurat SQL? Bo to narzędzie, które mimo upływu lat nie traci na aktualności. W świecie danych SQL wciąż jest podstawą  - niezależnie od tego, czy pracujesz w analizie danych, nauce o danych, czy w IT szerzej. Ja sama coraz częściej trafiam na sytuacje, w których jego znajomość bardzo by mi się przydała - przy analizie wyników, raportach, czy integracji danych z różnych źródeł. Poza tym lubię jego logiczność i strukturę - jest coś satysfakcjonującego w dobrze napisanym zapytaniu, które robi dokładnie to, co powinno. Czuję, że warto poś...

Mój tydzień z nauką Excela i Pythona – projekty, powtórki i plan działania.

Obraz  StockSnap  z  Pixabay Podsumowanie tygodnia – systematyczność kluczem do sukcesu      To był intensywny tydzień – zarówno pod względem nauki, jak i pracy. Mimo wszystko najważniejsza jest systematyczność, dlatego jestem sobie wdzięczna, że nie odpuszczam, nawet gdy nie jest najłatwiej.      Udało mi się zamknąć temat kursów dotyczących Excela (oczywiście tylko tymczasowo). Osiągnęłam etap, który chcę podsumować osobistym projektem, a także poświęcić więcej czasu na swobodną pracę z poznanymi narzędziami. Teraz jest czas na utrwalanie wiedzy i rozpoczęcie nowego etapu – nauki Pythona. Nowe podejście do nauki – Excel i Python w równowadze      Zastanawiałam się, jak najlepiej zorganizować naukę, aby jednocześnie skupić się na nowym materiale (Python) i nie zapomnieć tego, czego nauczyłam się w Excelu. Ostatecznie wybrałam podejście, które łączy oba te aspekty: Skupienie się na Pythonie – rozwijanie umiejętności kodowania ...

Czy DataCamp pomógł mi w przebranżowieniu? Moje doświadczenia po 2 latach

DataCamp — czy warto wykupić subskrypcję? Jeśli tak jak ja, nie jesteś finansowo w najlepszym momencie swojego życia, możesz zastanawiać się, czy warto inwestować w kursy online, które w gruncie rzeczy nie pokazują niczego, czego nie można w internecie znaleźć zupełnie za darmo. Byłam w tym samym miejscu i tę samą decyzję musiałam podjąć. Zrobiłam swój research, posłuchałam, co mieli do polecenia prowadzący zajęcia, na które uczęszczałam, i ostatecznie podjęłam decyzję o wykupieniu dostępu do platformy DataCamp. Trochę zdradzając moje wrażenia z korzystania z zasobów oferowanych przez DataCamp — nie żałuję ani jednej złotówki , którą wydałam na nieograniczony dostęp do materiałów. Dlaczego DataCamp? Zacznę od tego, że pomimo używania tej strony już od około dwóch lat, ona ciągle ma mi wiele do zaoferowania. Pracując jednocześnie na pełny etat, nigdy nie miałam zbyt wiele czasu na eksplorowanie strony, szczególnie że przeglądam też trochę treści z innych źródeł — bywa to całkiem czasoc...