Przejdź do głównej zawartości

Publiczna deklaracja sposobem na motywację.

 



Zaczynam od absolutnego zera (to nie jest tak w 100% prawda, ale w mojej głowie mam zasianą tę myśl- o tym jeszcze opowiem później). A przynajmniej tak się czuję. Nie będę czekać aż coś zrobi się samo. Nauczona latami popełnianych błędów w końcu zrozumiałam, że same robią się tylko problemy. Na resztę trzeba zapracować. Zrobię to.

Mam marzenie, by stać się badaczem danych. Data Scientist. Chciałoby się powiedzieć: „Jak będę duża, to…” , tylko, że ja już jestem duża i jestem kimś zupełnie innym, zupełnie przez przypadek.

Wierzę, że złe decyzje nie są do końca złe, że nas kształtują. Przynoszą korzyści, których na pierwszy rzut oka nie widzimy tak od razu. Dopiero, gdy opadną negatywne emocje związane z niewłaściwym wyborem (np. ścieżki życiowej), często można zauważyć coś więcej. U mnie już opadły, ja już zauważyłam. Teraz czas zakasać rękawy i brnąć w coś nowego.

Tak więc, Drodzy Państwo, prezentuję Wam bloga o tym jak się rozwijam. Jak osiągam swoje marzenia i moje wyobrażenia stają się moją rzeczywistością. O ile nie umrę zanim osiągnę ten cel. Jestem realistką, to statystycznie możliwe, więc warto to zaznaczyć.

Trzymajcie za mnie kciuki!

X.

P.S.: Jeśli obserwujecie jakieś treści przydatne takim aspirującym badaczom danych jak ja, to zachęcam do podzielenia się nimi w komentarzu. Ja NA PEWNO z nich skorzystam, a może znajdzie się jeszcze ktoś, komu się przydadzą 😊

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Data science landscape- od ekscytacji do przytłoczenia.

    Po sieci krąży grafika, którą bardzo lubię, i której nie znoszę jednocześnie (link u dołu wpisu). Pokazuje jak obszerna i zróżnicowana jest wiedza dziedzinowa z zakresu data science. Pierwsze moje wrażenie, gdy natknęłam się na tę grafikę jakiś czas temu było bardzo pozytywne. Poczułam się naprawdę zainspirowana. Zawsze lubiłam się uczyć i nigdy nie sprawiało mi to większych trudności. Uczenie się w zasadzie jest stałym elementem mojego życia, bo przynosi mi naprawdę dużo satysfakcji. Pomyślałam: "Tyle jeszcze przede mną. Super!". Kolejny kontakt z tą grafiką jakiś czas później, po pierwszych podjętych próbach wymyślenia planu nauki ("Od czego by tu zacząć?”) wiązał się z poczuciem niepokoju. Wręcz przeraziło mnie to, jak daleko w lesie jestem. Pomyślałam: "No, nie ma szans. To mi zajmie 50 lat. Zdążę umrzeć zanim spełnię marzenie.”. Poczułam chaos informacyjny, natłok wartościowych materiałów, kursów, które warto zrobić i książek, które dobrze jest przeczytać. ...

10+ najczęstszych błędów w analizie danych (i jak ich uniknąć przed certyfikatem DataCamp)

  Gdy życie krzyżuje plany  (i co z tego wynika) Jestem na etapie kończenia zaplanowanych powtórek. Wszystko idzie trochę wolniej, niż zakładałam, bo życie (ech, znowu ono) pokrzyżowało mi plany. Mam teraz coś znacznie ważniejszego, z czym muszę się zmierzyć, niż jakikolwiek certyfikat. W tym krótkim poście chciałabym pochylić się nad częstymi błędami, które zdarzają się osobom przygotowującym się do certyfikatu, do którego ja też podchodzę. Pisałam o nim tutaj →  Certyfikat DataCamp: Python Data Associate- jak się do niego przygotowuję? . Skąd wzięłam te błędy? Najpierw przedstawię błędy wymieniane przez autorów materiałów na DataCampie. Potem przejdę przez takie, które często pojawiają się w innych źródłach (np. tu: laboratorium-mozliwosci.pl , dataconversion.ie ). Później dorzucę coś od siebie - czyli błędy, które sama popełniłam. A na koniec to, co podpowiedział mi jeszcze ChatGPT (jako uzupełnienie listy). Z mojej perspektywy - osoby, która przygotowuje się do egza...

Jak skrócić drogę do pierwszej pracy w branży?

  Obraz  Gerd Altmann  z  Pixabay Uczyć się można od zera, od podstaw. Następnie zagłębiać się w coraz to bardziej zaawansowane tematy. Wchodzić wyżej i wyżej- jak po schodach. Wszystko może się układać w jedną linię, która idzie od punktu A do B, potem do C i tak dalej. Tylko, że wymierne efekty takiej nauki przyjdą po dłuższym czasie. Choć będą to solidne podstawy- tego nie mogę tej metodzie odjąć- to pierwszej pracy szybko nie dostaniemy.  Ok, nie mówię, że chcę pierwszą pracę od razu. Jestem realistką, ale… Chcę działać tak, by proces ten jak najbardziej skrócić. Wymyśliłam plan, który opiera się na spełnianiu wymagań potencjalnych przyszłych pracodawców. Nie jest to linia pociągnięta w jednym kierunku. To raczej sieć powiązań, które stopniowo stworzą jedną wielką całość. Co to oznacza? Przejrzę bardzo dużą liczbę ofert pracy dla początkujących w tej branży, może nawet oferty staży i praktyk. Następnie zbiorę wszystkie wymagania, które będą się w nich przewi...