Zaczynam od absolutnego zera (to nie jest tak w 100% prawda,
ale w mojej głowie mam zasianą tę myśl- o tym jeszcze opowiem później). A przynajmniej tak się czuję. Nie będę
czekać aż coś zrobi się samo. Nauczona latami popełnianych błędów w końcu
zrozumiałam, że same robią się tylko problemy. Na resztę trzeba zapracować.
Zrobię to.
Mam marzenie, by stać się badaczem danych. Data Scientist.
Chciałoby się powiedzieć: „Jak będę duża, to…” , tylko, że ja już jestem duża i
jestem kimś zupełnie innym, zupełnie przez przypadek.
Wierzę, że złe decyzje nie są do końca złe, że nas
kształtują. Przynoszą korzyści, których na pierwszy rzut oka nie widzimy tak od
razu. Dopiero, gdy opadną negatywne emocje związane z niewłaściwym wyborem (np.
ścieżki życiowej), często można zauważyć coś więcej. U mnie już opadły, ja już
zauważyłam. Teraz czas zakasać rękawy i brnąć w coś nowego.
Tak więc, Drodzy Państwo, prezentuję Wam bloga o tym jak się
rozwijam. Jak osiągam swoje marzenia i moje wyobrażenia stają się moją
rzeczywistością. O ile nie umrę zanim osiągnę ten cel. Jestem realistką, to
statystycznie możliwe, więc warto to zaznaczyć.
Trzymajcie za mnie kciuki!
X.
P.S.: Jeśli obserwujecie jakieś treści przydatne takim
aspirującym badaczom danych jak ja, to zachęcam do podzielenia się nimi w
komentarzu. Ja NA PEWNO z nich skorzystam, a może znajdzie się jeszcze ktoś,
komu się przydadzą 😊

Komentarze
Prześlij komentarz