![]() |
| Obraz Mango Matter z Pixabay |
Zaczynam od Excela
Zgodnie z wynikami analizy z poprzedniego wpisu, moja nauka zaczyna się od Excela. Plan nauki zakładał pierwotnie opanowanie tego programu w takim stopniu żeby móc w nim swobodnie pracować. Tylko, że to stwierdzenie nic tak naprawdę nie znaczy. Dlatego w tym poście staram się trochę usystematyzować, co uważam za znajomość Excela na poziomie zerowym, podstawowym, średnim i zaawansowanym. W tej całej nauce, którą tak planuję nie chcę dać się przytłoczyć mnogością materiałów. Nie chcę dać się ponieść perfekcjonizmowi. Postaram się mieć na uwadze, że nawet, jeśli wiemy dużo, to nie wszystko. Tak też będzie ze mną i Excelem. I to jest zupełnie ok.
Mój plan nauki
Postanowiłam wypunktować umiejętności, które można nabyć, a w miarę nauki zobaczę, ile z tej listy tak naprawdę powinnam zrealizować i na którym etapie poczuję się pewniej z tym programem. Jako, że uwielbiam całą platformę DataCamp, to na pewno przerobię wszystkie kursy dotyczące Excela, o ile informacje w nich zawarte nie będą się powielać. Lista kursów, które tam znalazłam jest dość spora:
Źródła, z których będę korzystać
Poza DataCampem zamierzam korzystać także z innych źródeł. Tutaj jednak nie mam żadnej listy materiałów. Przejrzałam dostępne opcje i parę z nich (głównie kanałów na YouTube) wydaje się naprawdę sensowna. Listę tego, z czego faktycznie korzystałam zamieszczę w następnym wpisie. Chcę najpierw przetestować, sprawdzić, które źródła uważam za godne polecenia i „trafiające” do mnie osobiście.
A co z czasem i mierzeniem postępów?
Nie jestem w stanie na tym etapie określić ile czasu będę potrzebować żeby zrealizować powyższy plan. Myślę, że to wyjdzie w praniu i będę na bieżąco informować o swoich postępach. Całą naukę chciałabym jakoś podsumować. Dobrym pomysłem wydaje mi się jakiś projekt ale liczę, że to w trakcie nauki wpadnę na więcej szczegółów w tym temacie. Jeszcze lepszym pomysłem wydaje mi się zwieńczenie każdego etapu nauki projektem (choćby robionym 1:1 tak, jak w filmikach typu „Full Project in Excel” / „Project in Excel from Scratch” itp.), a dopiero na „końcu” nauki (niefortunne jest to sformułowanie, bo uczyć zamierzam się całe życie NO ALE wiecie o co mi chodzi) zrobienie takiego w 100% osobistego projektu.
Postępy zamierzam raportować
tutaj raz w tygodniu. Na ten moment zdaje mi się być to optymalny czas żeby
poczynić jakiekolwiek wyraźne postępy, które można podsumować wpisem.



Komentarze
Prześlij komentarz