Przejdź do głównej zawartości

Jak przełamałam niechęć do Excela i odkryłam radość z analizy danych.

 

Obraz Peter Olexa z Pixabay

Złe skojarzenia

    Muszę przyznać, że zaczynałam tę naukę bez większej ekscytacji, ponieważ miałam bardzo złe skojarzenie z Excelem już na starcie. Wzięło się ono z tego, jak nietrafione i niedopasowane do mnie były lekcje informatyki, na których mi tego Excela w szkole pokazywano. Nie chcę mówić, że to były złe lekcje, bo nie potrafię tego ocenić po takim czasie, jaki minął. Mogę jednak z całą pewnością stwierdzić, że były one do mnie niedopasowane, bo w ogóle nie trafiły na podatny grunt (a podatny był, bo ja od zawsze uwielbiałam się uczyć). Kiedy więc pisałam o tym, że zamierzam teraz popracować nad znajomością Excela, od razu przypomniałam sobie to siedzenie w dusznym pomieszczeniu, w parach przy jednym komputerze, na zajęciach, które wydawały mi się wtedy takie zbędne. Mam też skojarzenie ze stresem, bo w chwili, gdy siedziałam na informatyce, na plecach czułam oddech innych przedmiotów, o wiele bardziej wymagających mojej uwagi i o wiele istotniejszych z perspektywy zawodu, którego się wtedy uczyłam.

Przełamanie barier i dalsze plany

    Mając tak nieprzyjemne skojarzenia nie było mi łatwo zabrać się za naukę, ale to wrażenie szybko przeszło, bo z Excelem bardzo szybko się polubiłam. Może to kwestia tego, że jestem raczej uporządkowaną osobą, że lubię mieć wszystko w tabelkach, na wykresach, grafach… Nie wiem, po prostu nauka okazała się przyjemna i poszła lepiej, niż zakładałam.

          

    Mam już za sobą pierwszy „Skill Track” na DataCampie- Excel Fundamentals. Zrobiłam też tutorial, którego efektem jest piękny, profesjonalny dashboard i teraz zabieram się za kolejny „Skill Track”. Już na pierwszy rzut oka wydaje się być bardziej zaawansowany- Power Query, Power Pivot i na końcu Intermediate Power Query. W międzyczasie zacznę już oglądać jakieś filmy na kanale Mo Chen na YouTubie (który bardzo polecam!), bo nie mogę się ich doczekać. Kolejnym etapem będą projekty. Pewnie zrobię kilka z tutorialami, żeby nabrać wprawy, ale niecierpliwie czekam na ten swój własny, który zrobię na końcu. 

Podsumowanie

    Podsumowując- idzie lepiej, niż zakładałam i jest to naprawdę przyjemny proces! Wszystko idzie też szybciej, niż planowałam (co jest dziwne, bo zawsze w życiu miałam zupełnie odwrotnie), ale to pewnie dlatego, że tak mi się podoba. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

SQL w 2 godziny dziennie - plan, motywacja, materiały

  Przyszedł czas na ustalenie nowych celów. Mój wybór padł na powtórki i rozszerzanie wiedzy z SQL. Opracowałam już prosty plan, którego zamierzam się trzymać, rozplanowałam sobie jaką część tego planu zamierzam wykonać w poszczególne dni. Jestem podekscytowana. Jak zawsze, gdy zaczynam coś nowego.  Małe sprostowanie: SQL nie jest dla mnie ZUPEŁNIE nowy, uczyłam się go już kiedyś, ale to było dawno i mam potrzebę go odświeżyć.  Dlaczego akurat SQL? Bo to narzędzie, które mimo upływu lat nie traci na aktualności. W świecie danych SQL wciąż jest podstawą  - niezależnie od tego, czy pracujesz w analizie danych, nauce o danych, czy w IT szerzej. Ja sama coraz częściej trafiam na sytuacje, w których jego znajomość bardzo by mi się przydała - przy analizie wyników, raportach, czy integracji danych z różnych źródeł. Poza tym lubię jego logiczność i strukturę - jest coś satysfakcjonującego w dobrze napisanym zapytaniu, które robi dokładnie to, co powinno. Czuję, że warto poś...

Mój tydzień z nauką Excela i Pythona – projekty, powtórki i plan działania.

Obraz  StockSnap  z  Pixabay Podsumowanie tygodnia – systematyczność kluczem do sukcesu      To był intensywny tydzień – zarówno pod względem nauki, jak i pracy. Mimo wszystko najważniejsza jest systematyczność, dlatego jestem sobie wdzięczna, że nie odpuszczam, nawet gdy nie jest najłatwiej.      Udało mi się zamknąć temat kursów dotyczących Excela (oczywiście tylko tymczasowo). Osiągnęłam etap, który chcę podsumować osobistym projektem, a także poświęcić więcej czasu na swobodną pracę z poznanymi narzędziami. Teraz jest czas na utrwalanie wiedzy i rozpoczęcie nowego etapu – nauki Pythona. Nowe podejście do nauki – Excel i Python w równowadze      Zastanawiałam się, jak najlepiej zorganizować naukę, aby jednocześnie skupić się na nowym materiale (Python) i nie zapomnieć tego, czego nauczyłam się w Excelu. Ostatecznie wybrałam podejście, które łączy oba te aspekty: Skupienie się na Pythonie – rozwijanie umiejętności kodowania ...

Czy DataCamp pomógł mi w przebranżowieniu? Moje doświadczenia po 2 latach

DataCamp — czy warto wykupić subskrypcję? Jeśli tak jak ja, nie jesteś finansowo w najlepszym momencie swojego życia, możesz zastanawiać się, czy warto inwestować w kursy online, które w gruncie rzeczy nie pokazują niczego, czego nie można w internecie znaleźć zupełnie za darmo. Byłam w tym samym miejscu i tę samą decyzję musiałam podjąć. Zrobiłam swój research, posłuchałam, co mieli do polecenia prowadzący zajęcia, na które uczęszczałam, i ostatecznie podjęłam decyzję o wykupieniu dostępu do platformy DataCamp. Trochę zdradzając moje wrażenia z korzystania z zasobów oferowanych przez DataCamp — nie żałuję ani jednej złotówki , którą wydałam na nieograniczony dostęp do materiałów. Dlaczego DataCamp? Zacznę od tego, że pomimo używania tej strony już od około dwóch lat, ona ciągle ma mi wiele do zaoferowania. Pracując jednocześnie na pełny etat, nigdy nie miałam zbyt wiele czasu na eksplorowanie strony, szczególnie że przeglądam też trochę treści z innych źródeł — bywa to całkiem czasoc...