Przejdź do głównej zawartości

Jak utrzymuję tempo nauki, gdy motywacja spada?

 


Nie zawsze jest kolorowo – o motywacji, która czasem się chowa

Choć mam w sobie silną motywację, to nauczyłam się, że jej poziom nigdy nie będzie stale równy. Fluktuacje są czymś zupełnie naturalnym - niepokojące byłoby raczej ich całkowite wyeliminowanie. To jednak nie oznacza, że pozwalam sobie na rezygnację z działania czy zwalnianie tempa. Wolę żeby odpoczynek był zaplanowany- wtedy nie ma ryzyka, że przeciągnie się w nieskończoność. 

Jako osoba z natury zdyscyplinowana i systematyczna- a do tego będąca w procesie przebranżowienia- musiałam znaleźć sposoby na radzenie sobie z momentami, w których motywacja spada. Po pierwsze: żeby utrzymać tempo nauki i nie wypaść z rytmu. Po drugie: żeby nie dopuścić do sytuacji, w której proces zacznie się wymykać spod kontroli.

Jak sobie radzę ze spadkiem motywacji?

Znalazłam kilka sposobów, które pomagają mi wrócić na właściwe tory, gdy pojawia się zwątpienie we własne możliwości. Nie są to może rozwiązania odkrywcze, ale zdecydowanie działają:

  1. Obserwowanie ludzi, którzy prowadzą życie, o jakim marzę. Ich codzienność to dla mnie przypomnienie, dokąd zmierzam.

  2. Vision board- tablica wizualizująca wymarzoną karierę i umiejętności, które chcę zdobyć. Mam ją w widocznym miejscu, żeby każdego dnia wracać do swoich celów.

  3. Przypomnienie sobie, ile już zrobiłam. W moim przypadku wystarczy spojrzenie na listy zadań- od razu widzę, ile etapów mam za sobą i jak wiele się już nauczyłam. To mój osobisty dowód na to, że wykonuję kawał dobrej roboty.

W chwilach kryzysu te proste rzeczy przypominają mi, że ten proces- choć jest wymagający- ma sens. Wiem, że idę dokładnie w tym kierunku, w którym chcę.

Co dalej?

Poniżej mój plan nauki na obecny miesiąc. Będę w pełni usatysfakcjonowana jeśli wykonam 80% wypunktowanych zadań. 


* Obraz z początku posta pochodzi z Pixabay i jest autorstwa Concord90

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

SQL w 2 godziny dziennie - plan, motywacja, materiały

  Przyszedł czas na ustalenie nowych celów. Mój wybór padł na powtórki i rozszerzanie wiedzy z SQL. Opracowałam już prosty plan, którego zamierzam się trzymać, rozplanowałam sobie jaką część tego planu zamierzam wykonać w poszczególne dni. Jestem podekscytowana. Jak zawsze, gdy zaczynam coś nowego.  Małe sprostowanie: SQL nie jest dla mnie ZUPEŁNIE nowy, uczyłam się go już kiedyś, ale to było dawno i mam potrzebę go odświeżyć.  Dlaczego akurat SQL? Bo to narzędzie, które mimo upływu lat nie traci na aktualności. W świecie danych SQL wciąż jest podstawą  - niezależnie od tego, czy pracujesz w analizie danych, nauce o danych, czy w IT szerzej. Ja sama coraz częściej trafiam na sytuacje, w których jego znajomość bardzo by mi się przydała - przy analizie wyników, raportach, czy integracji danych z różnych źródeł. Poza tym lubię jego logiczność i strukturę - jest coś satysfakcjonującego w dobrze napisanym zapytaniu, które robi dokładnie to, co powinno. Czuję, że warto poś...

Mój tydzień z nauką Excela i Pythona – projekty, powtórki i plan działania.

Obraz  StockSnap  z  Pixabay Podsumowanie tygodnia – systematyczność kluczem do sukcesu      To był intensywny tydzień – zarówno pod względem nauki, jak i pracy. Mimo wszystko najważniejsza jest systematyczność, dlatego jestem sobie wdzięczna, że nie odpuszczam, nawet gdy nie jest najłatwiej.      Udało mi się zamknąć temat kursów dotyczących Excela (oczywiście tylko tymczasowo). Osiągnęłam etap, który chcę podsumować osobistym projektem, a także poświęcić więcej czasu na swobodną pracę z poznanymi narzędziami. Teraz jest czas na utrwalanie wiedzy i rozpoczęcie nowego etapu – nauki Pythona. Nowe podejście do nauki – Excel i Python w równowadze      Zastanawiałam się, jak najlepiej zorganizować naukę, aby jednocześnie skupić się na nowym materiale (Python) i nie zapomnieć tego, czego nauczyłam się w Excelu. Ostatecznie wybrałam podejście, które łączy oba te aspekty: Skupienie się na Pythonie – rozwijanie umiejętności kodowania ...

Czy DataCamp pomógł mi w przebranżowieniu? Moje doświadczenia po 2 latach

DataCamp — czy warto wykupić subskrypcję? Jeśli tak jak ja, nie jesteś finansowo w najlepszym momencie swojego życia, możesz zastanawiać się, czy warto inwestować w kursy online, które w gruncie rzeczy nie pokazują niczego, czego nie można w internecie znaleźć zupełnie za darmo. Byłam w tym samym miejscu i tę samą decyzję musiałam podjąć. Zrobiłam swój research, posłuchałam, co mieli do polecenia prowadzący zajęcia, na które uczęszczałam, i ostatecznie podjęłam decyzję o wykupieniu dostępu do platformy DataCamp. Trochę zdradzając moje wrażenia z korzystania z zasobów oferowanych przez DataCamp — nie żałuję ani jednej złotówki , którą wydałam na nieograniczony dostęp do materiałów. Dlaczego DataCamp? Zacznę od tego, że pomimo używania tej strony już od około dwóch lat, ona ciągle ma mi wiele do zaoferowania. Pracując jednocześnie na pełny etat, nigdy nie miałam zbyt wiele czasu na eksplorowanie strony, szczególnie że przeglądam też trochę treści z innych źródeł — bywa to całkiem czasoc...